poniedziałek, 5 maja 2014

Bahiya

Bāhiyasuttaṃ (SN 35.89) - Sutta o Bahiyi
 
Atha kho āyasmā bāhiyo yena bhagavā tenupasaṅkami …pe… ekamantaṃ nisinno kho āyasmā bāhiyo bhagavantaṃ etadavoca – "sādhu me, bhante, bhagavā saṃkhittena dhammaṃ desetu, yamahaṃ bhagavato dhammaṃ sutvā eko vūpakaṭṭho appamatto ātāpī pahitatto vihareyya"nti.

Wtedy czcigodny Bahiya do Błogosławionego zbliżył się ...etc... czcigodny Bahiya, który z boku usiadł, do Błogosławionego powiedział to: "Proszę, Panie, niech Błogosławiony dla mnie w skrócie Dhammę wyłoży, tę Błogosławionego Dhammę wysłuchawszy, żyłbym zamknięty w sobie, uważny, gorliwy, stanowczy."
 
"Taṃ kiṃ maññasi, bāhiya, cakkhu niccaṃ vā aniccaṃ vā"ti?
"Aniccaṃ, bhante".
"Yaṃ panāniccaṃ dukkhaṃ vā taṃ sukhaṃ vā"ti?
"Dukkhaṃ, bhante".
"Yaṃ panāniccaṃ dukkhaṃ vipariṇāmadhammaṃ, kallaṃ nu taṃ samanupassituṃ – 'etaṃ mama, esohamasmi, eso me attā'"ti?
"No hetaṃ, bhante".
"Rūpā niccā vā aniccā vā"ti?
"Aniccā, bhante" …pe… 
"Cakkhuviññāṇaṃ …pe… cakkhusamphasso …pe… yampidaṃ manosamphassapaccayā uppajjati vedayitaṃ sukhaṃ vā dukkhaṃ vā adukkhamasukhaṃ vā tampi niccaṃ vā aniccaṃ vā"ti?
"Aniccaṃ, bhante".
"Yaṃ panāniccaṃ dukkhaṃ vā taṃ sukhaṃ vā"ti?
"Dukkhaṃ, bhante’’.
"Yaṃ panāniccaṃ dukkhaṃ vipariṇāmadhammaṃ, kallaṃ nu taṃ samanupassituṃ – 'etaṃ mama, esohamasmi, eso me attā'"ti?
"No hetaṃ, bhante".

"Co o tym myślisz, Bahiyo, oko jest trwałe czy nietrwałe?"
"Nietrwałe, Panie."
"A to, co jest nietrwałe, cierpieniem jest to czy szczęściem?"
"Cierpieniem, Panie."
"A to, co jest nietrwałe, jest cierpieniem, jest przedmiotem zmian, czy jest właściwe (tak) to widzieć - 'to jest moje, to ja jestem, to jest moje ja?'"
"Z pewnością nie, Panie."
"Formy (widziane) są trwałe czy nietrwałe?"
"Nietrwałe, Panie" ...etc...
"Świadomość oka ...etc... kontakt wzrokowy ...etc... a także to, co za przyczyną kontaktu umysłowego powstaje, doświadczając szczęścia albo cierpienia, albo ani cierpienia i ani szczęścia, to także jest trwałe czy nietrwałe?"
"Nietrwałe, Panie."
"A to, co jest nietrwałe, cierpieniem jest to czy szczęściem?"
"Cierpieniem, Panie."
"A to, co jest nietrwałe, jest cierpieniem, jest przedmiotem zmian, czy jest właściwe (tak) to widzieć - 'to jest moje, to ja jestem, to jest moje ja?'"
"Z pewnością nie, Panie."
  
"Evaṃ passaṃ, bāhiya, sutavā ariyasāvako cakkhusmimpi nibbindati, rūpesupi nibbindati, cakkhuviññāṇepi nibbindati, cakkhusamphassepi nibbindati …pe… yampidaṃ manosamphassapaccayā uppajjati vedayitaṃ sukhaṃ vā dukkhaṃ vā adukkhamasukhaṃ vā tasmimpi nibbindati. Nibbindaṃ virajjati, virāgā vimuccati, vimuttasmiṃ vimuttamiti ñāṇaṃ hoti. 'Khīṇā jāti, vusitaṃ brahmacariyaṃ, kataṃ karaṇīyaṃ, nāparaṃ itthattāyā'ti pajānātī"ti.

"Tak widząc, Bahiyo, pouczony szlachetny uczeń znużony jest wtedy okiem, znużony jest wtedy formami (widzianymi), znużony jest wtedy świadomością oka, znużony jest wtedy kontaktem wzrokowym ...etc... a także tym, co za przyczyną kontaktu umysłowego powstaje, doświadczając szczęścia albo cierpienia, albo ani cierpienia i ani szczęścia, tym także jest znużony. Będąc znużonym okazuje brak zainteresowania (pragnieniami), przez nieobecność pragnień jest wyzwolony. W wyzwolonym jest zaś wiedza o wyzwoleniu. Rozumie on - 'wyczerpane są narodziny, wypełnione jest szlachetne życie, zrobione jest to, co powinno być zrobione, niczego innego nie ma więc w tym życiu'".
  
Atha kho āyasmā bāhiyo bhagavato bhāsitaṃ abhinanditvā anumoditvā uṭṭhāyāsanā bhagavantaṃ abhivādetvā padakkhiṇaṃ katvā pakkāmi. Atha kho āyasmā bāhiyo eko vūpakaṭṭho appamatto ātāpī pahitatto viharanto nacirasseva – yassatthāya kulaputtā sammadeva agārasmā anagāriyaṃ pabbajanti tadanuttaraṃ brahmacariyapariyosānaṃ diṭṭheva dhamme sayaṃ abhiññā sacchikatvā upasampajja vihāsi. "Khīṇā jāti, vusitaṃ brahmacariyaṃ, kataṃ karaṇīyaṃ, nāparaṃ itthattāyā"ti abbhaññāsi. Aññataro ca panāyasmā bāhiyo arahataṃ ahosīti. 
 
Chaṭṭhaṃ.

Wtedy czcigodny Bahiya w Błogosławionego mowie znalazłszy przyjemność, zrozumiawszy (ją),  podniósłszy się z siedzenia, Błogosławionego pozdrowiwszy, zwróciwszy się z szacunkiem prawą stroną, oddalił się. Wtedy czcigodny Bahiya zamknięty w sobie, uważny, gorliwy, stanowczy żyjąc, w krótkim czasie - ze względu na to synowie dobrych rodzin powszechnie z domu w bezdomność odchodzą zostając mnichami - specjalną wiedzę zdobywszy, niedoścignioną szlachetnego życia doskonałość w tym świecie osiągnąwszy, pozostawał. Jasno zrozumiał - "wyczerpane są narodziny, wypełnione jest szlachetne życie, zrobione jest to, co powinno być zrobione, niczego innego nie ma więc w tym życiu." Tak zatem pewien czcigodny Bahiya arhatem stał się.

Szósta [sutta z rozdziału Channavaggo].
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz