wtorek, 5 kwietnia 2016

Cud Mahaki

Mahakapāṭihāriyasuttaṃ (SN 41.4) - Sutta o cudzie Mahaki
 
Ekaṃ samayaṃ sambahulā therā bhikkhū macchikāsaṇḍe viharanti ambāṭakavane. Atha kho citto gahapati yena therā bhikkhū tenupasaṅkami, upasaṅkamitvā there bhikkhū abhivādetvā ekamantaṃ nisīdi. Ekamantaṃ nisinno kho citto gahapati there bhikkhū etadavoca – "adhivāsentu me, bhante therā, svātanāya gokule bhatta"nti.
Adhivāsesuṃ kho therā bhikkhū tuṇhībhāvena. Atha kho citto gahapati therānaṃ bhikkhūnaṃ adhivāsanaṃ viditvā uṭṭhāyāsanā there bhikkhū abhivādetvā padakkhiṇaṃ katvā pakkāmi. Atha kho therā bhikkhū tassā rattiyā accayena pubbaṇhasamayaṃ nivāsetvā pattacīvaramādāya yena cittassa gahapatino gokulaṃ tenupasaṅkamiṃsu, upasaṅkamitvā paññatte āsane nisīdiṃsu.

Pewnego razu liczni starsi mnisi w mieście Macchikasanda przebywali, w gaju Ambatakavana. Wówczas gospodarz Citta do starszych mnichów zbliżył się, zbliżywszy się, starszych mnichów pozdrowiwszy, z boku usiadł. Gospodarz Citta, który z boku usiadł, do starszych mnichów powiedział to: "Niech przyjmą moje zaproszenie, czcigodni starsi, na jutrzejszy posiłek w szopie dla bydła."
Starsi mnisi w milczeniu przyjęli zaproszenie. Wtedy gospodarz Citta o przyjęciu zaproszenia przez starszych mnichów dowiedziawszy się, podniósłszy się z siedzenia, starszych mnichów pozdrowiwszy, zwracając się (do nich) prawą stroną oddalił się. Wtedy starsi mnisi po upływie tej nocy, przed południem, ubrawszy się, wziąwszy miski i wierzchnie szaty, do szopy dla bydła gospodarza Citty przyszli, przyszedłszy na przygotowanych siedzeniach usiedli. 

Atha kho citto gahapati there bhikkhū paṇītena sappipāyāsena sahatthā santappesi sampavāresi. Atha kho therā bhikkhū bhuttāvino onītapattapāṇino uṭṭhāyāsanā pakkamiṃsu. Cittopi kho gahapati 'sesakaṃ vissajjethā'ti vatvā there bhikkhū piṭṭhito piṭṭhito anubandhi. Tena kho pana samayena uṇhaṃ hoti kuthitaṃ, te ca therā bhikkhū paveliyamānena maññe kāyena gacchanti, yathā taṃ bhojanaṃ bhuttāvino.

Wtedy gospodarz Citta starszych mnichów smacznym gotowanym na mleku ryżem z klarowanym masłem osobiście zadowolił, (osobiście ich) obsłużył. Wtedy starsi mnisi, najedzeni, trzymając w dłoniach miski, podniósłszy się z siedzeń odeszli. Także gospodarz Citta powiedziawszy - 'to, co zostało, rozdajcie', w ślad za starszymi mnichami poszedł. W tym czasie był wielki upał, zatem ci starsi mnisi szli tak, jakby (ich) ciała topiły się po tym obfitym posiłku.

Tena kho pana samayena āyasmā mahako tasmiṃ bhikkhusaṅghe sabbanavako hoti. Atha kho āyasmā mahako āyasmantaṃ theraṃ etadavoca – "sādhu khvassa, bhante thera, sītako ca vāto vāyeyya, abbhasampilāpo ca assa, devo ca ekamekaṃ phusāyeyyā"ti.
"Sādhu khvassa, āvuso mahaka, yaṃ sītako ca vāto vāyeyya, abbhasampilāpo ca assa, devo ca ekamekaṃ phusāyeyyā"ti. 

W owym czasie czcigodny Mahaka w tym zgromadzeniu mnichów był najmłodszy. Wtedy czcigodny Mahaka do czcigodnych starszych (mnichów) powiedział to: "Naprawdę dobrze byłoby, czcigodni starsi, gdyby powiał chłodny wiatr, gdyby pojawiła się zasłona z chmur i z nieba pokropiło trochę deszczu."
"Naprawdę dobrze byłoby, przyjacielu Mahako, gdyby powiał chłodny wiatr, gdyby pojawiła się zasłona z chmur i z nieba pokropiło trochę deszczu."
 
Atha kho āyasmā mahako tathārūpaṃ iddhābhisaṅkhāraṃ abhisaṅkhari yathā sītako ca vāto vāyi, abbhasampilāpo ca assa, devo ca ekamekaṃ phusi. Atha kho cittassa gahapatino etadahosi – "yo kho imasmiṃ bhikkhusaṅghe sabbanavako bhikkhu tassāyaṃ evarūpo iddhānubhāvo"ti.
Atha kho āyasmā mahako ārāmaṃ sampāpuṇitvā āyasmantaṃ theraṃ etadavoca – "alamettāvatā, bhante therā"ti?
"Alamettāvatā, āvuso mahaka! Katamettāvatā, āvuso mahaka! Pūjitamettāvatā, āvuso mahako"ti.
Atha kho therā bhikkhū yathāvihāraṃ agamaṃsu. Āyasmāpi mahako sakaṃ vihāraṃ agamāsi.

Wtedy czcigodny Mahaka takie nagromadzenie magicznej mocy posiadał, że chłodny wiatr powiał, pojawiła się zasłona z chmur i z nieba pokropiło trochę deszczu. Wtedy u gospodarza Citty taka myśl pojawiła się: "Ten, kto w tym zgromadzeniu mnichów jest najmłodszym mnichem, ten jest mającym takie nagromadzenie magicznej mocy!"
Wtedy czcigodny Mahaka do klasztoru przyszedłszy, do czcigodnych starszych (mnichów) powiedział to: "Wystarczy tyle, czcigodni starsi?"
"Wystarczy tyle, przyjacielu Mahako! Tyle zostało (dla nas) zrobione, przyjacielu Mahako! Tyle zostało (nam) ofiarowane, przyjacielu Mahako!"
Wtedy starsi mnisi do tego klasztoru poszli. Także czcigodny Mahaka do swojego mieszkania poszedł.

Atha kho citto gahapati yenāyasmā mahako tenupasaṅkami, upasaṅkamitvā āyasmantaṃ mahakaṃ abhivādetvā ekamantaṃ nisīdi. Ekamantaṃ nisinno kho citto gahapati āyasmantaṃ mahakaṃ etadavoca – "sādhu me, bhante, ayyo mahako uttarimanussadhammaṃ iddhipāṭihāriyaṃ dassetū"ti. "Tena hi tvaṃ, gahapati, ālinde uttarāsaṅgaṃ paññapetvā tiṇakalāpaṃ okāsehī"ti.
"Evaṃ, bhante"ti kho citto gahapati āyasmato mahakassa paṭissutvā ālinde uttarāsaṅgaṃ paññapetvā tiṇakalāpaṃ okāsesi. Atha kho āyasmā mahako vihāraṃ pavisitvā sūcighaṭikaṃ datvā tathārūpaṃ iddhābhisaṅkhāraṃ abhisaṅkhari yathā tālacchiggaḷena ca aggaḷantarikāya ca acci nikkhamitvā tiṇāni jhāpesi, uttarāsaṅgaṃ na jhāpesi. Atha kho citto gahapati uttarāsaṅgaṃ papphoṭetvā saṃviggo lomahaṭṭhajāto ekamantaṃ aṭṭhāsi. 
Atha kho āyasmā mahako vihārā nikkhamitvā cittaṃ gahapatiṃ etadavoca – "alamettāvatā, gahapatī"ti?

Wtedy gospodarz Citta do czcigodnego Mahaki zbliżył się, zbliżywszy się, czcigodnego Mahakę pozdrowiwszy, z boku usiadł. Gospodarz Citta, który z boku usiadł, do czcigodnego Mahaki powiedział to: "Dobrze byłoby dla mnie, panie, gdyby mistrz Mahaka nadzwyczajny cud zademonstrował."
"A więc ty, gospodarzu, na tarasie górną szatę rozłożywszy, wiązkę trawy (na niej) rozrzuć."
"Tak, panie", gospodarz Citta czcigodnemu Mahace odpowiedziawszy, na tarasie górną szatę rozłożywszy, wiązkę trawy (na niej) rozrzucił. Wtedy czcigodny Mahaka do mieszkania poszedłszy, na klucz (drzwi) zamknąwszy, takie nagromadzenie magicznej mocy posiadał, że przez dziurkę od klucza i szczeliny (wokół drzwi) płomień wyszedłszy trawę spalił, górnej szaty nie spalił. Wtedy gospodarz Citta górną szatę podniósłszy, przestraszony, z włosami stojącymi dęba z boku stanął.
Wtedy czcigodny Mahaka z mieszkania wyszedłszy, do gospodarza Citty powiedział to: "Wystarczy tyle, gospodarzu?"

"Alamettāvatā, bhante mahaka! Katamettāvatā, bhante, mahaka! Pūjitamettāvatā, bhante mahaka! Abhiramatu, bhante, ayyo mahako macchikāsaṇḍe. Ramaṇīyaṃ ambāṭakavanaṃ. Ahaṃ ayyassa mahakassa ussukkaṃ karissāmi cīvarapiṇḍapātasenāsanagilānappaccayabhesajjaparikkhārāna"nti.
"Kalyāṇaṃ vuccati, gahapatī"ti.
Atha kho āyasmā mahako senāsanaṃ saṃsāmetvā pattacīvaramādāya macchikāsaṇḍamhā pakkāmi. Yaṃ macchikāsaṇḍamhā pakkāmi, tathā pakkantova ahosi, na puna paccāgacchīti. 
 
Catutthaṃ.

"Wystarczy tyle, czcigodny Mahako! Tyle zostało (dla mnie) zrobione, czcigodny Mahako! Tyle zostało (mi) ofiarowane, czcigodny Mahako! Niech znajduje przyjemność, panie, mistrz Mahaka w mieście Macchikasanda, w przyjemnym gaju Ambatakavana. Ja będę gorliwie wspomagał mistrza Mahakę żółtymi szatami, jałmużną, miejscem do spania, lekami i wyposażeniem potrzebnym podczas choroby."
"Brzmi zachęcająco, gospodarzu."
Wtedy czcigodny Mahaka, wygładziwszy miejsce siedzenia, miskę i żółtą szatę wziąwszy, z miasta Macchikasanda odszedł. Kiedy z miasta Macchikasanda odszedł, nigdy więcej do niego już nie wrócił.

Czwarta [sutta z rozdziału Cittasaṃyuttaṃ].

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz