sobota, 23 lipca 2016

Słonie

Nāgasuttaṃ (SN 20.9) - Sutta o słoniach

Evaṃ me sutaṃ – ekaṃ samayaṃ bhagavā sāvatthiyaṃ viharati jetavane anāthapiṇḍikassa ārāme. Tena kho pana samayena aññataro navo bhikkhu ativelaṃ kulāni upasaṅkamati. Tamenaṃ bhikkhū evamāhaṃsu – "māyasmā ativelaṃ kulāni upasaṅkamī"ti. So bhikkhu bhikkhūhi vuccamāno evamāha – "ime hi nāma therā bhikkhū kulāni upasaṅkamitabbaṃ maññissanti, kimaṅgaṃ panāha"nti?

Tak słyszałem. Pewnego razu Błogosławiony w Savatthi przebywał, w gaju Jety, w ogrodzie Anathapindiki. W tym czasie pewien nowicjusz zbyt często rodzinę odwiedzał. Mnisi tak do niego powiedzieli: "Nie wypada, żeby czcigodny zbyt często rodzinę odwiedzał." Ten mnich odpowiadając mnichom tak powiedział: "Z pewnością ci starsi mnisi uważają, że rodzinę należy odwiedzać, ale (dlaczego) mi (wolno) mniej?"

Atha kho sambahulā bhikkhū yena bhagavā tenupasaṅkamiṃsu, upasaṅkamitvā bhagavantaṃ abhivādetvā ekamantaṃ nisīdiṃsu. Ekamantaṃ nisinnā kho te bhikkhū bhagavantaṃ etadavocuṃ – "idha, bhante, aññataro navo bhikkhu ativelaṃ kulāni upasaṅkamati. Tamenaṃ bhikkhū evamāhaṃsu – 'māyasmā ativelaṃ kulāni upasaṅkamī'ti. So bhikkhu bhikkhūhi vuccamāno evamāha – 'ime hi nāma therā bhikkhū kulāni upasaṅkamitabbaṃ maññissanti, kimaṅgaṃ panāha'"nti.

Wówczas liczni mnisi do Błogosławionego zbliżyli się, zbliżywszy się, Błogosławionego pozdrowiwszy, z boku usiedli. Tamci mnisi, którzy z boku usiedli, do Błogosławionego powiedzieli to: "Tutaj, Panie, pewien nowicjusz zbyt często rodzinę odwiedza. Mnisi tak do niego powiedzieli: 'Nie wypada, żeby czcigodny zbyt często rodzinę odwiedzał.' Ten mnich odpowiadając mnichom tak powiedział: 'Z pewnością ci starsi mnisi uważają, że rodzinę należy odwiedzać, ale (dlaczego) mi (wolno) mniej?'"
 
"Bhūtapubbaṃ, bhikkhave, araññāyatane mahāsarasī. Taṃ nāgā upanissāya viharanti. Te taṃ sarasiṃ ogāhetvā soṇḍāya bhisamuḷālaṃ abbuhetvā suvikkhālitaṃ vikkhāletvā akaddamaṃ saṅkhāditvā  ajjhoharanti. Tesaṃ taṃ vaṇṇāya ceva hoti balāya ca, na ca tatonidānaṃ maraṇaṃ vā nigacchanti maraṇamattaṃ vā dukkhaṃ. Tesaṃyeva kho pana, bhikkhave, mahānāgānaṃ anusikkhamānā taruṇā bhiṅkacchāpā taṃ sarasiṃ ogāhetvā soṇḍāya bhisamuḷālaṃ abbuhetvā na suvikkhālitaṃ vikkhāletvā sakaddamaṃ asaṅkhāditvā ajjhoharanti. Tesaṃ taṃ neva vaṇṇāya hoti na balāya. Tatonidānaṃ maraṇaṃ vā nigacchanti maraṇamattaṃ vā dukkhaṃ.

"Dawno temu, mnisi, w lesie było duże jezioro. W jego pobliżu żyły słonie. One zanurzywszy się w tym jeziorze, trąbami kłącza lotosów wyrywając, starannie obmywając (je) z mułu, przeżuwając zjadały. To było dla ich piękna i siły, ze względu na to nie podlegały śmierci ani śmiertelnemu cierpieniu. Ale ich (potomstwo), mnisi, młode (słoniątka) naśladując duże słonie, zanurzywszy się w tym jeziorze, trąbami kłącza lotosów wyrywając, nie obmywając (ich) starannie z mułu, przeżuwając zjadały. To nie było dla ich piękna i siły. Ze względu na to podlegały śmierci albo śmiertelnemu cierpieniu.
 
Evameva kho, bhikkhave, idha therā bhikkhū pubbaṇhasamayaṃ nivāsetvā pattacīvaramādāya gāmaṃ vā nigamaṃ vā piṇḍāya pavisanti. Te tattha dhammaṃ bhāsanti. Tesaṃ gihī pasannākāraṃ karonti. Te taṃ lābhaṃ agadhitā amucchitā anajjhopannā ādīnavadassāvino nissaraṇapaññā paribhuñjanti. Tesaṃ taṃ vaṇṇāya ceva hoti balāya ca, na ca tatonidānaṃ maraṇaṃ vā nigacchanti maraṇamattaṃ vā dukkhaṃ. Tesaṃyeva kho pana, bhikkhave, therānaṃ bhikkhūnaṃ anusikkhamānā navā bhikkhū pubbaṇhasamayaṃ nivāsetvā pattacīvaramādāya gāmaṃ vā nigamaṃ vā piṇḍāya pavisanti. Te tattha dhammaṃ bhāsanti. Tesaṃ gihī pasannākāraṃ karonti. Te taṃ lābhaṃ gadhitā mucchitā ajjhopannā anādīnavadassāvino anissaraṇapaññā paribhuñjanti. Tesaṃ taṃ neva vaṇṇāya hoti na balāya, te tatonidānaṃ maraṇaṃ vā nigacchanti maraṇamattaṃ vā dukkhaṃ. Tasmātiha, bhikkhave, evaṃ sikkhitabbaṃ – 'agadhitā amucchitā anajjhopannā ādīnavadassāvino nissaraṇapaññā taṃ lābhaṃ paribhuñjissāmā'ti. Evañhi vo, bhikkhave, sikkhitabba"nti

Navamaṃ.

Właśnie tak, mnisi, w tym świecie starsi mnisi przed południem ubrawszy się, miski i żółte szaty wziąwszy, po wsi albo mieście za jałmużną chodzą. Oni tam Dhammę głoszą. Prowadzący domowe życie okazują im zaufanie. Oni cieszą się z tego, co otrzymują, nie będąc przywiązanymi, nie będąc chciwymi, nie pragnąc (tego), widząc niebezpieczeństwa, z wiedzą o zbawieniu. To jest dla ich piękna i siły, ze względu na to nie podlegają śmierci ani śmiertelnemu cierpieniu. Ale ich (towarzysze), mnisi, nowicjusze naśladując starszych mnichów, przed południem ubrawszy się, miski i żółte szaty wziąwszy, po wsi albo mieście za jałmużną chodzą. Oni tam Dhammę głoszą. Prowadzący domowe życie okazują im zaufanie. Oni cieszą się z tego, co otrzymują, będąc przywiązanymi, będąc chciwymi, pragnąc (tego), nie widząc niebezpieczeństwa, bez wiedzy o zbawieniu. To nie jest dla ich piękna i siły, ze względu na to podlegają śmierci albo śmiertelnemu cierpieniu. Dlatego w tym świecie, mnisi, tak powinno być praktykowane - 'Nie będąc przywiązanymi, nie będąc chciwymi, nie pragnąc, widząc niebezpieczeństwa, z wiedzą o zbawieniu, będziemy cieszyć się z tego, co otrzymujemy.' Tak rzeczywiście przez was, mnisi, powinno być praktykowane."

Dziewiąta [sutta z rozdziału Opammasaṃyuttaṃ].

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz