poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Szakal

Siṅgālasuttaṃ (SN 20.11) - Sutta o szakalu

Sāvatthiyaṃ viharati …pe… "assuttha no tumhe, bhikkhave, rattiyā paccūsasamayaṃ jarasiṅgālassa vassamānassā"ti?
"Evaṃ, bhante".
"Eso kho, bhikkhave, jarasiṅgālo ukkaṇḍakena nāma rogajātena phuṭṭho. So yena yena icchati tena tena gacchati, yattha yattha icchati tattha tattha tiṭṭhati, yattha yattha icchati tattha tattha nisīdati, yattha yattha icchati tattha tattha nipajjati, sītakopi naṃ vāto upavāyati. Sādhu khvassa, bhikkhave, yaṃ idhekacco sakyaputtiyapaṭiñño evarūpampi attabhāvapaṭilābhaṃ paṭisaṃvediyetha. Tasmātiha, bhikkhave, evaṃ sikkhitabbaṃ – 'appamattā viharissāmā'ti. Evañhi vo, bhikkhave, sikkhitabba"nti. 
 
Ekādasamaṃ.

W Savatthi przebywał ...etc... "Czy słyszeliście, mnisi, o starym szakalu wyjącym u schyłku nocy?"
"Tak, Panie."
"Ten, mnisi, stary szakal dotknięty jest chorobą o nazwie świerzb. (Mimo tego) gdzie chce tam idzie, gdzie chce tam staje, gdzie chce tam siada, gdzie chce tam się kładzie, chłodny wiatr go obwiewa. Naprawdę dobrze byłoby, mnisi, żeby w tym świecie jakiś uczeń Syna Sakjów osiągnął przynajmniej taką egzystencję. Dlatego w tym świecie, mnisi, tak powinno być praktykowane - 'Z uważnością będziemy żyli.' Tak rzeczywiście przez was, mnisi, powinno być praktykowane."

Jedenasta [sutta z rozdziału Opammasaṃyuttaṃ]. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz